sobota, 17 maja 2014

Liebster Blog Award

Nominacja od Ognistej. W sam raz na pochmurną sobotę.

1. Czy jest coś czego w swoim życiu żałujesz i jeśli tak to co?

Żałuję kilku straconych okazji - np. tego, że nie pojechałam zaraz po liceum do Londynu.
Z drugiej strony, gdybym pojechała, nie poznałabym P. ;)

2. Jak poznałaś/eś drugą połówkę?
To wszystko przez kota, którego siostra Eks chciała się pozbyć. Kot na czas jakiś wylądował u P., a gdy trzeba go było odebrać, osobami, które po niego pojechały byłam ja oraz były szwagier P. Potem jeszcze tydzień kombinowania, skąd wziąć jego numer oraz dwa dni myślenia nad pretekstem do rozmowy. Później już z górki

3. Jeśli byłaby taka możliwość że urodził(a)byś się drugi raz czy zmienił(a)być coś w swoim życiu jeśli tak to co?

Bałabym się coś zmieniać, bo nie wiem, czy to, co zmieniłam, nie zabrałoby mi tego, co mam teraz.

4. Ulubione wspomnienie z dzieciństwa.
Ganianie się całymi dniami po polach z rodzeństwem, łażenie po drzewach, robienie baz w wysokiej trawie...

5. Czego się boisz najbardziej?

Bezsilności.

6. Buty czy torebki - co wolicie kupić na typowo babskich zakupach?
Buty. Obecnie nie mam ani jednej torebki. Nie sprawdzają mi się przy Agnieszce wiązanej w Mei Tai.

7. Ulubiona potrawa.

Pizza. Ale moja, nie knajpiana.

8. Czy śpiewasz pod prysznicem?



Nie. W wannie też nie ;)

9. Muzyka - jaka najbardziej lubisz jaka cię relaksuje?



Nie zamykam się w jednym nurcie, słucham wszystkiego po trochu. Obecnie relaksuję się przy Coeur de Pirate.

10. Co dla ciebie było lub jest najtrudniejsze w tym wspaniałym szczęściu jakim jest bycie mamą i posiadanie i wychowywanie dzieci?


Bezradność wobec cierpienia. Przy każdym nasileniu alergii u Tymona, przy każdej chorobie, stłuczonym kolanie. Rozsądek podpowiada mi, że dziecko musi się przewracać, bo bez tego nie nauczy się wstawać, ale w środku mnie to kłuje...

11. O czym marzysz, a to tego marzenia nikomu się nie przyznajesz coś takiego skrytego, najskrytszego z największych głębi podświadomości?;))))


Gdybym się przyznała, już nie byłoby najskrytsze. ;)

4 komentarze:

  1. Achhhh, ja też mam cudowne wspomnienia z dziecięcego łażenia po drzewach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez się kiedyś zastanawiałam czy bym coś zmieniła w swoim życiu. Doszłam do wniosku, że starałabym się być bardziej serdeczna dla innych, a poza tym nie chciałabym zmieniać nic.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobne wspomnienia z dzieciństwa, tylko rodzeństwa w nich brak :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym spróbować tej Twojej pizzy ;)

    OdpowiedzUsuń