środa, 11 maja 2011

Fuck the System

Gdyby można było kupić święty spokój lub poczucie bezpieczeństwa. Albo jeszcze lepiej - stabilizację.
Gdyby plany realizowały się bez niemiłych niespodzianek wyskakującyc w najmniej spodziewanym momencie.
Gdyby usmiech losu był wprost proporcjonalny do siły marzenia, pragnienia, czy zachcianki.
Gdyby.
***
Nie mogę zajść w ciążę
Mieszkam nie tu gdzie bym chciała.
Rycerz nadal nie ma rozwodu i opieki nad dziećmi.
W skutek likwidacji firmy pracę traci nasz współlokator, a co za tym idzie wyprowadza się i wzrastają nam koszty mieszkania, przy jednoczesnym spadku zarobków.
Problemy ustawione pod względem stopnia dokuczliwości.
A.
Okres mi się zbliża.
***
Pierdolę pieprzenie problemów.