poniedziałek, 30 czerwca 2014

Miszmasz chorobowo-szczurowy

Nie mam czasu ani siły. Czerwiec kończymy ponad tygodniową sztafetą chorób. Najpierw jelitówka Agnieszki i niewyjaśniona gorączka Tymona, potem jakaś zaraza grypopodobna, którą złapał Piotrek. Teraz, w ramach osłabionej odporności wszyscy kichamy, pokasłujemy i narzekamy na bóle różnych części ciała.

niedziela, 29 czerwca 2014

Shorty czerwcowe

(na melodię zbliżoną do "pięć małych małpek")

Jasnowłose diabły wcale nie chcą spać
Jasnowłose diabły wolą w głos się śmiać
Matce zombie mode'a na wieczór zapodać
Bo...
Jasnowłose diabły wcale nie chcą spać

#kiedyśmuszązasnąć


***


Pół nocy budził mnie "tasielek" Tymona. Drugie pół budziłam się sama, by sprawdzić, czy Agnieszka nie robi się jeszcze bardziej gorąca (w najgorszym momencie 39,3). Poranek mija na walce o leki i karmieniu jaglanką z marchewką i jabłuszkiem.

Póki co, córka moja zjadła szaloną porcje objętością dorównującą dwóm łyżeczkom do herbaty...

Oczywiście - jest jasna strona: moje dzieci przesypiają pół dnia i 3/4 nocy. Gorączka to dobry środek nasenny.

#hospitalmode


***


Agnieszka ma jelitówkę, Tymon pewnie będzie miał jelitówkę.

On (38,1, bez leków, probiotyk) spokojnie śpi i wypoczywa. Ona (39,3, nifuroksazyd, leki przeciwgorączkowe, probiotyk) walczy.

Wiecie po czym poznać że dziecko naprawdę nie chce leku?

Po podaniu musicie zmieniać pościel, wykąpać i przebrać dziecko, wykąpać i przebrać siebie oraz zetrzeć podłogę. Następnie - modląc się, żeby miało już pusty żołądek - podać lek po raz drugi.

I tak będzie trzy razy dziennie do ustąpienia objawów

#choragusia
#hospitalmode


***


Od 3:30 - mierzenie temperatur, podawanie leków na zbicie gorączki i robienie okładów.

Tymon - 38,8
Agnieszka - 39,15

#hospitalmode
#dajcielekarza


***


Gorączka...

Witaj, Cholero, dawno Cię nie było...

#chorytymon


***


Agnieszka wzięła sobie do serca swój poważny wiek i postanowiła przed ukończeniem roku nauczyć się jak najwięcej.

Dziś na przykład jaśnie panienka wdrapała się sama na kanapę.

#ostatnibastionzdobyty
#niemamgdziesięukryć
#wszędziewlezie


***


Powraca dylemat matki.

Nacieszyć się tym, ze śpią i w spokoju posłuchać muzyki?
Położyć się wcześniej spać?
Poczytać książkę?
Popracować?

#dziśsen
#jutromożeniebyćkiedy


***


Agnieszka marudzi. Ręce nie, bawić nie, stać na podłodze nie. Tymon, brat troskliwy, podchodzi do mnie i:

- Plosie dać Agusi mlećko, mamo.

#takamiłość
#mlekateżniechciała


***


Agnieszka cały weekend trenowała schodzenie z kanap i foteli. Efekty są piorunujące. Teraz spada tylko raz na dziesięć zejść.

#dziesięćBAM


***


Syn mój pierworodny ma prawdopodobnie ambicję zostać dzieckiem dwujęzycznym, więc katuje mnie bajkami oraz piosenkami w języku angielskim. Efekty są takie, że "liczy" do dziesięciu, nazywa niektóre literki oraz kształty - raz po polsku, raz po angielsku.

Ale to nic.

Wczoraj złapałam się na tym, że nie wiedzieć kiedy, słuchając jednym uchem tych jego bajek, zaczęłam je magicznie rozumieć. Nie pojedyncze słówka - całe dialogi.

#dzieckorozwija
#starykońteżsięuczy


***


Agnieszka popchnęła suszarkę na pranie - suszarka padła, robiąc hałasu co nie miara. Obecnie córka moja wrzeszczy na suszarkę, wskazując na nią wyprostowanym oskarżycielsko paluszkiem.

#tyniedobrasuszarko
#agakarciAGD


***


Termometr na balkonie informuje, że jest 27 stopni (w cieniu).
Termometr w mieszkaniu wskazuje 29 stopni.

A to dopiero początek

Pytanie dnia zadał Tymon:
-To to widział, mamo!?

#płonę
#summertime


***


"Mamo, moklo źnowu"

To tyle, jeśli chodzi o siedzenie na ławeczce obok piaskownicy i czytanie.

Czerwiec sobie robi jaja.

#takasytuacja


***


Agnieszkę całą noc bolał brzuch. Tymon o trzeciej urządził "koncert" P. do rana prowadził ożywioną dyskusję z kumplem.

#pandamode
#zombiemode


***


Moje dzieci spały do dziesiątej

Gdyby nie strach przed poruszeniem się w łóżku (mogłyby się zbudzić), to czułabym się jak #niematka


***


Im więcej sprzątam, tym większy bajzel...

Dzieci

#sobota
#latamnaścierce


***


Tymon ząbkuje - idą mu cztery piątki.

Domyślam się, ze swędzi i drażni, ale czy naprawdę musiał pogryźć akurat kabel od maszyny do szycia*? I jak on go znalazł?

*nie przegryzł, nie kopnął go prąd, maszyna po podłączeniu działa.

Jestem #oazaspokoju


***


Tymon dziwnie oddycha, Agnieszka chrypi i skrzeczy.
Na 14-stą do lekarza.

Ciekawe, czy w lipcu i sierpniu też będą chorować...

#zombiemode
#coffeplease


***


T: Łan, tu... for, fajf, siks, śeben... ejt, najn, ten!"

Ja go tego nie uczyłam.

#takadumna
#busybeaver


***


"Tayo, Tayo! Tayo, Tayo!
This is friendly little bus!"

Plan na dziś - trzymać Tymona jak najdalej od komputera. Myślę, że piaskownica będzie idealną lokacją.

#strzydzedzowniwuszach
#tayo
#małyterrorysta


***


P. bawi się z Tymonem. Nagle słychać charakterystyczny dźwięk...

T: Bąka pucił.
P (hamując śmiech): Kto puścił bąka?
T: Tymonek bąka nie ziabiela (zabiera).

W sumie nic dziwnego, też bym nie swojego nie zabierała

#gadane


***


Ło Jeżu... Po takim weekendzie i przy takiej aurze (pada, pada, pada) Strzygi marzą tylko o tym by zawinąć się w kołderkę i przespać poniedziałek. Niestety Strzyżątka nie podzielają tych ciągot i od rana domagają się uwagi.

Kawy komuś?

#TAKbyło
#zombiemode
#coffeeplease


poniedziałek, 16 czerwca 2014

Ogoniaste

 
 
Zaczęło się od żarówek.

Powiedzcie mi, ile można wybierać żarówki? Mój mąż wraz ze szwagrem potrafią poświęcić na to wieczność. Tak więc oni wybierali, ja i dzieci się nudziliśmy i padły słowa, które pociągnęły za sobą lawinę.

piątek, 13 czerwca 2014

Naiwniara



Moje małżeństwo oraz kontakty z przyjaciółmi mają pewną charakterystyczną cechę. Sporo czasu spędzamy na robieniu sobie kawałów i bezlitosnym nabijaniu się z tych, którzy tym razem się nie połapali - w tym miejscu mogę się ukłonić, jako częsta "ofiara".

czwartek, 12 czerwca 2014

O jednym takim, co stracił głowę


Umówmy się - nie da się nauczyć dziecka jakiejś nowinki i nie ponieść tego konsekwencji.

Nauczy się chodzić - będzie trzeba za nim biegać.
Nauczy się jeść - będzie trzeba robić kanapeczki i obiadki, a czasem zasuwać na pogotowie, bo akurat połknęło 2 złote ("Panie Doktorze, jak to wyciągnąć!?")
Nauczy się mówić...

środa, 11 czerwca 2014

Mała Frustratka


Cały świat sprzysięga się przeciw mojej córce. Wszystko jest za duże, za ciężkie, zbyt nieruchome i niewspółpracujące. Wydawać by się mogło, że mieszkanie na czwartym piętrze, mające w pakiecie niewielki balkon, to idealne miejsce do eksploracji - przynajmniej na początek, zanim ruszy dalej. Tymczasem kilkanaście razy w ciągu każdego dnia dobiega mnie jej sfrustrowany pisk spowodowany niemożnością...

wtorek, 10 czerwca 2014

...proza przed snem

Tymon (12 dni) zapoznaje się z prozą dziecięcą

Kiedy Tymon był malutki, a ja nie motałam się pomiędzy dwoma szkrabami, nasze wieczory mijały na czytaniu o Domisiach. Kładłam się na łóżku, Tymona kładłam na sobie i czytałam dopóki mi pozwolił. Zwykle było to 10-15 minut. Później, gdy syn mój podrósł, książeczki popadły w niełaskę - zaczęły służyć do gryzienia i darcia. Dopiero parę miesięcy temu pasja czytelnicza zaczęła się w nim odradzać (zapewne dlatego, że Agnieszka bardzo lubi czytanie, a on ma ambicję zabrać jej  WSZYSTKO ;)).

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Kiedyś kupię sobie działkę

Weekend sponsoruje działeczka

Niedziela, godzina 9:30


Sz(wagier): Jedziecie na działkę?
P (jeszcze sekundę temu śpiący snem kamiennym): Jasne.

piątek, 6 czerwca 2014

Niemowlę zaczepno-obronne


Zgodnie też potrafią

Agnieszka opanowała nowe częstotliwości dźwięku: zniecierpliwiony pisk i odstraszający wizg.

Tego pierwszego używa, gdy np. wejdzie do szuflady w meblościance i nie może się wydostać*, albo kiedy nie może zejść z półki obok piekarnika (włazi tam sama, żeby nie było), ewentualnie, gdy zbyt długo nie wyciągam jej z wanny/łóżeczka. Ogólnie, gdy coś idzie nie po jej myśli.

czwartek, 5 czerwca 2014

O szczepieniach


Nie lubię szczepień.

Boję się ich. Boję się powikłań. Odszczepiennego zapalenia mózgu, wstrząsu anafilaktycznego, krzyku mózgowego, encefalopatii, odszczepiennego zapalenia płuc, drgawek i zahamowania rozwoju, odry poszczepiennej. Nie udaję, że ich nie ma - gdyby nie istniały, nie byłoby ostrzeżenia przed nimi na ulotkach, które czytam w gabinecie lekarskim.

środa, 4 czerwca 2014

O wyższości własnych doświadczeń

Niby pięknie, niby spokój. Ale spróbuj przestać się pilnować... Zupełnie jak mój dzisiejszy dzień/ flickr, eesti

Moje starsze dziecko zmiażdżyło drzwiami palec mojego młodszego dziecka. Niecałe pół metra ode mnie, niecałe 30 sekund po tym, jak zapobiegłam takiej sytuacji po raz pierwszy.

wtorek, 3 czerwca 2014

Pirat drogowy



Przejście dla pieszych niedaleko Dworca Głównego w Gdyni. Światła. Czerwone dla samochodów, zielone dla pieszych. Robię krok i tuż przed moją twarzą, z zawrotną prędkością przejeżdża samochód.

O tym, że żyję zadecydowały dwie sekundy. Jeden krok.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Gender wszędzie


On biega po mieszkaniu w moich szpilkach (na każdej nodze but z innej pary) i spódnicy przewieszonej przez szyję. Ona zasuwa na czworakach z autkami. On w wigilię Dnia dziecka urządził histerię, bo chciał taką samą Barbie, jak dostała nasza mała sąsiadka. Ona układa tory kolejki.