wtorek, 30 października 2012

Prezentacja siły

Dzieci, którym poświęca się uwagę, lepiej się rozwijają - stwierdzili naukowcy. 

Szkoda, że nie wspomnieli, że przy okazji zagarniają całość matki, nie pozwalają jej jeść, czy, NIECH CIĘ RĘKA BOSKA BRONI, kota pogłaskać. Kot jest wrogiem. Złodziejem wstrętnym  bo nadstawiając ten czarny kark, próbuje wykraść MOJĄ mamę. Kota należy pogonić.
Tymon pogonił wrzaskiem, jakiego nie powstydziłaby się horda atakujących harpii.

A teraz się dziwi, że kot na jego widok odwraca się i z godnością truchta w drugi koniec mieszkania.

poniedziałek, 29 października 2012

Październikowe shorty

9 października 2012 roku

Postanowiłam być dobrą matką i kupić Terroryście skarpetki antypoślizgowe, żeby mu ułatwić chodzenie po zdradliwych panelach.

Jego ulubioną zabawą w dniu dzisiejszym stało się ściąganie ich (skarpetek, nie paneli). 

A ślizga się dalej.


10 października 2012 roku

Zaczął mnie wołać o 7:20 (zazwyczaj o 5:00), po czym zasnął jeszcze przy mnie i obudził się przed chwilą (zwykle o 7:00). A ja nadal jestem niewyspana.

Babie nie dogodzisz... 


11 października 2012 roku

0:30, 2:45, 3:15, 5:10, 7:00...

Taaak... Wolałam jak wstawał o 7:20, bez żadnej pobudki.
Albo chociaż o 5:00...


13 października 2012 roku


A my umiemy cmokać w policzki :):)

16 października 2012 roku


Moje dziecko ma skłonności samobójcze.... Wspina się na wszystko, niezależnie od wysokości... Przed chwilą wszedł na dwa kartony - nie mam pojęcia jak - po czym malowniczo zsunął się za lodówkę...


18 października 2012 roku

Już brak mi sił i pomysłów... 

Do niedawna T. miał dietę dziewięcioskładnikową (marchew, dynia, burak, ziemniak, ryż, kukurydza, indyk, jabłko, oliwa z oliwek).

Kilka tygodni temu musieliśmy usunąć z niej buraczki bo zaczęły go uczulać. 

Wczoraj po dłuższym czasie dałam mu kaszkę kukurydzianą. Dziś jest cały w biało-czerwone plamy. Jak tak dalej pójdzie, to do jedzenia nie zostanie nam nic :/:/

22 października 2012 roku

Dwie godziny placzu - mleko nie,ręce nie, bawić nie, spać, nie, nie spać nie... 

Zombie mode: ON.

30 października 2012 roku

Młody jest ostatnio strasznie marudny...

Strzyga: A może w końcu mu idą zęby???
Pan Tata (uroczy uśmiech)
Strzyga: Co jest?
Pan Tata: Idą Kochanie. Od pół roku.







niedziela, 7 października 2012

Tak szybko...

To wszystko się dzieje za szybko. Wczoraj leżał zawinięty w becik w nutki i przewiązany błekitną wstążką na szpitalnym łóżku, a ja siedziałam obok w zakrwawionej koszuli i nie mogłam w to wszystko uwierzyć... A dziś zasuwa na czworaka, chodzi przy meblach woła "mama" żeby zwrócić na siebie uwagę, dostaje histerii, jak mu czegoś zabronię, kradnie jedzenie, wspina się na mnie, wtula się, podlizuje... Ma coraz więcej własnej woli i uparcie pokazuje mi, że nie da się ustawiać po mojemu (choćby miał zjeść ojcu buty). Jutro pewnie przyjdzie pierwszy raz pijany do domu.

Chciałabym zatrzymać czas, albo nawet go cofnąć żeby znowu był taki całkiem maleńki i taki idealnie, stuprocentowo mój...

sobota, 6 października 2012

Shot

Terrorystę słychać, ale go nie widać. 

Gdzie się schował? 

Podpowiedź - jest zadowolony 

(Odp. pod suszarką. Usiadł i ściągał mi pranie)

piątek, 5 października 2012

poniedziałek, 1 października 2012

FB-shot 5

Odwiedziny Babć, Dziadków, cioć i Wujków są bardzo miłe, budujące i poprawiają nastrój. 

Z kolei wstawanie co pół godziny do rozpaczliwie płaczącego, przebodźcowanego T. jest adekwatnym wyrównaniem za tę niezasłużoną przyjemność.

Ciężka noc.