czwartek, 30 kwietnia 2015

Shorty kwietniowe

1 kwietnia

Stoi w kuchni i się drze.
A: Ba-bam! Ba-bam!
Ciociu Cień, Twoja łapówka została przyjęta i pożarta Emotikon grin Z opóźnienie, ale jednak

7 kwietnia

S: Tymonku, chodź się ubrać. Zaraz idziemy do lekarza!
T: Nieee... Ja się rzucę do ucieczki...

9 kwietnia

Piękna, słoneczna pogoda? Co robi Strzyga?
Goni dwa diabelce, które NIE CHCĄ iść na plac zabaw/spacer...

14 kwietnia

Chwaliłam ostatnio Tymona, że spokojniejszy, łatwiejszy w kontakcie, bardziej empatyczny i w ogóle.
No to dziś popchnął Agnieszkę na fotel obrotowy, tak, ze rozwaliła sobie dziąsło, komunikuje się krzykiem (niezależnie od tego, czy wyraża radość, złość czy głęboki smutek), a dla zwieńczenia dnia urządził mi dziką histerię na klatce schodowej.
W tym miejscu serdecznie pozdrawiam sąsiadkę, która wydarła się przez drzwi mieszkania, że to nie jest normalne, żeby dziecko się tak darło. Było to bardzo miłe i niesamowicie pomogło mi w poradzeniu sobie z frustracją /sarkazm/.
Oczywiście w trakcie samego spaceru był już cudowny, radosny i posłuszny.
Czasami mam wrażenie, że on z premedytacją próbuje mnie doprowadzić do obłędu...

17 kwietnia

T: Ej mamo! Zostaw moją tatę! Idź spać do drugiego pokoju! S: ???
T: Jesteś cały tato?

***

Agusiu! Chcesz orzeszka!? Jest śmierdzący i dobry. Zjadaj sobie.
20 kwietnia

"Mamo! tak ułapałem te palce, że mnie skurcz złapał!"

22 kwietnia

Dobrze mieć Cień, która podnosi poprzeczkę. Bez niej pewnie bym nie przebiegła tych ośmiu kilometrów.
Dziękuję Emotikon heart

27 kwietnia

- Z czego się tak śmiejesz? Od czekolady?
Mój syn ma trzy lata i już pojął prawa rządzące światem.
/a serio - nie mam w domu czekolady. Tylko jabłka./



sobota, 11 kwietnia 2015

Usypianie - level ojciec

W środę matka miała wychodne. W związku z tym na P. spadł obowiązek ułożenia dzieci do snu. Tymon zasadniczo zasypia sam, a nawet, gdy wymaga towarzystwa, to jest to towarzystwo ojca, więc problemów nie przewidujemy.

Gorzej z Agnieszką...

***

Faza I

Agnieszka snuje się po mieszkaniu i marudzi. Trochę się chowa po kątach i jest ogólnie niezbyt szczęśliwa. Ostatecznie Gugulinek  zamknął się w łazience i siedzi po ciemku obok kabiny prysznicowej. Poziom szczęścia i życiowego zadowolenia: -5000.

Faza II

Agnieszka na kolanach u P. ogląda youtuby.

Faza III

T: Agusiu, chcesz się teraz położyć do łóżka?
A /kiwa głową na tak/
T: Przykryć Cię kołderką?
A /kiwa głową na tak/
T: Tata ma się obok Ciebie położyć?
A /kiwa głową na tak/
T: Chcesz buziaka?
A: E-ee

I przy trzecim "e" oczy się zamknęły i dziecko zasnęło. Bez mleka, bez mamy.

Chyba muszę częściej wychodzić ;)