sobota, 7 grudnia 2013

Ksawery!

Miałam nic nie pisać, bo w sumie temat mnie nie interesował.

Ot, wiaterek.

Wiaterki to ja widywałam już wcześniej. We Władysławowie. Taki Ksawery mógłby naszym nadmorskim sztormom buty czyścić.

Tyle, że mnie orkan wkurzył.

Przedwczoraj, jak zaczęło zawiewać, musiałam powyciągać watolinę z szafy i zacząć uszczelniać okna, bo firanki w domu poszły w tan.

Wczoraj wredne wietrzysko zmusiło mnie do przesunięcia komody i kanapy. Podmuchy są tak silne, że jeden z nich wyważył mi drzwi balkonowe (tak to jest, jak się zwleka z wymianą starych okien na plastiki). Niby drugi raz nie próbował, ale ja nie lubię jak mi się ktoś nieproszony do mieszkania pcha i dzieci straszy, więc zabarykadowałam się na wszelki wypadek.

Do tego drań ukradł na DWA dni internet.

Dziś oddali, więc mogę głośno i wyraźnie powiedzieć Ksaweremu: "Goń się, bucu bez honoru!".

Co też czynię.

9 komentarzy:

  1. Racja, niech się goni dziad! Z takim wietrzyskiem to nic się zrobić nie da, nawet na spacer wyjść z dzieciorem :|

    OdpowiedzUsuń
  2. o widzisz... ja to bym to wszystko Orkanowi wybaczyła.. ale gdyby mi tak neta ukradł, i to NA DWA DNI... nie darowałabym:D

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas na szczęście net był cały czas tylko co z tego jak laptop bez prądu nie chodzi:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ksawery też spowodował, że Twój gość klnąc w myślach stwierdził,że przez najbliższy rok się ponownie w Twoim mieście nie pojawi. A jak szybko obliczył, rok wypadnie znów zimą, więc przez półtorej roku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po 3 dniach kiszenia się w domu z Chłopcami, myślę sobie, że Ksawery poza zniszczeniami o których trąbią w tv, niszczy też moją psychikę!
    Idź precz- niech ja armię na dwór wypuszczę bo zwariuję!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tam mam w nosie Ksawcia. żywioły mnie nie przerażają.... nawet lubię je. ale żeby nie skłamać by dotrzeć do i z roboty po 2 ceglówki w kieszeń;) by nie porwało;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas bez takich sensacji, ale też wiało konkretnie :) No i Ksaweremu podziękuję, bo mnie przez dwa dni głowa napieprzała non stop :(

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas z oknami podobnie... stare są, nie trzymają to i Ksawery bez zapowiedzi nas nawiedzał. Pierwszego dnia to nam nawet przez niego prąd zwiał do dziury i wyjść nie chciał. Ot wredny chłop - pewnie baba mu nie dała xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale trzeba Ci przyznać kulturalnie i tak z polotem przeganiałaś tego Ksawka ;)

    OdpowiedzUsuń