wtorek, 31 grudnia 2013

Grudniowe shorty

5 grudnia 2013 roku

Dziś po raz pierwszy opowiadałam Tymonowi o jego dniu. 

Zastanawiam się, jak mogłam nie wpaść na to wcześniej. 

Magia Bliskości.

10 grudnia 2013 roku

Spędziłam dziś trochę czasu w szpitalu. 

Dziwnym mechanizmem jest serce matki. Gdy byłam w domu z Agnieszką, cały czas myślałam o Tymonku. Gdy tylko zamknęłam drzwi mieszkania, zaczęłam martwić się o Aguszkę.

14 grudnia 2013 roku

Kwadrans opowiadania Tymonowi bajek przez telefon, żeby nie płakał...


19 grudnia 2013 roku

Usypianie raczkującego, samodzielnie siadającego prawiepółroczniaka. Lepsze niż siłownia.

***

Właśnie dowiedzieliśmy się, że jesteśmy szpitalowi winni 160 złotych za to, że P. mógł tam być z Tymonem. 

W praktyce nie zmienia to nic, bo i tak by był.

Jednak miło by było, gdyby o takich kosztach informowano przyjmując dziecko na oddział, a nie wręczając wypis.


21 grudnia 2013 roku


Tymon: Maciek?
Ja: Maciek jest u siebie w pokoju.
Tymon: Maciek w pudeku

Wiedziałam, że bywają diabły w pudełkach. Ale Szwagry?
***
Dałam Tymonowi kawałek chleba. Suchy, bo miałam na rękach Agnieszkę. 

Spojrzał na mnie jak na wariatkę i pyta:

- A dziemik?


23 grudnia 2013 roku

Allegro wysłało mi reklamę: Zrób prezent jeszcze dla siebie. A w środku zdjęcia: kompletu sztućców, odkurzacza i bielizny modelującej. 

Poczułam się żarłoczną kurą domową z nadwagą 

***

Od dwóch dni Agnieszka stabilnie siedzi. 
Szaleństwo.

Oczywiście od razu znienawidziła pozycję leżącą. Najlepiej cały czas by siedziała i się bawiła grzechotkami (grzechotka jest najfajniejsza, gdy uderza o szczebelki łóżka - taki hałas ;)).

Czekam na następny level - siedzenie bez przewracania się po trzech minutach 


31 grudnia 2013

Tymon obudził się z płaczem, ale usnął jeszcze na pół godziny. Na mnie. Wszystko dzieje się przy mnie, ze mną lub za moją sprawą.

Jestem Westa, opiekunka domowego ogniska.

Ciekawe, czy Westę też bolała głowa z niewyspania.

***

"Kocham mama" powiedział mój syn tuż przed północą, tym samym dając mi najpiękniejsze możliwe zakończenie roku 2013 i niesamowitego kopa energetycznego, który da mi siłę na cały 2014 rok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz