piątek, 14 lutego 2014

Uwaga! Straszy!

- Duch - Powiedziało moje dziecko, patrząc na drzwi balkonowe. Odwróciłam się i stwierdziłam, że jasna koszula P. na upartego może ducha przypominać.

***
- Duch - powtórzył Tymon w kuchni, zerkając w kierunku wnęki między szafką a lodówką.
- A co to za duch? - spytałam zaciekawiona, ale zignorował mnie.

***
- Duch! - wrzasnął Tymon, gdy zgasiłam światło, by położyć go spać, po czym wleciał prosto we mnie i rozpłakał się. "Nie strasz mi dziecka, paskudo!" warknęłam w myślach. Po czym utuliłam moje zapłakane medium do snu.

***
- Duch. - Oznajmił dziś rano.
- Gdzie jest duch?
- Tam jeś. - Wskazał na regał z książkami.
- A jak wygląda?

Cisza.

***

P. najpierw stwierdził, że kiedy on był dzieckiem, w domu mieszkał duch, który otwierał szuflady w kuchni i ruszał sztućcami, i że nie można się było przez niego w spokoju wysikać. W końcu kto normalny wyjdzie w nocy na korytarz, który upodobał sobie duch.

Ale, ze tego ducha już dawno nie ma. Albo straszy tylko dzieci.

Dziś rano doszedł do wniosku, że to przez bajki.

Tymon milczy. Ducha, o ile jakiś jest, raczej się nie boi.

8 komentarzy:

  1. A ja kurczę post o duchach szykuję... Mogę Tymona pożyczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS
      Może duch Wam kradnie rzeczy? ;)

      Usuń
    2. Możesz ;)

      Ejj, o tym nie pomyślałam :D

      Usuń
  2. Kochanaaaaaaaa, nie śmiej się z takich rzeczy....

    OdpowiedzUsuń
  3. dzieciom w tym wieku rowzija isę wyobraźnie myślenie i pojawiają się pierwsze lęki. Tomuś ostatnio uparł się że "przylecą kosmity i go ubiją"...... i nij jak mu przetłumaczyć że kosmitów nie ma i że nikt nie przylatuije nie porywa i nie ubija dzieci;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jak byłam mała to miałam duchy w szafie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. takie posty to nie dla mnie, horrory proszę gwiazdką oznaczać ;)

    OdpowiedzUsuń