sobota, 31 stycznia 2015

Shorty styczniowe

3 stycznia

Tymon przykłada dłoń do twarzy taty:
- Tato... bolą cie kolce?!


6 stycznia


T: Auuu... A niech to, zrobiłem sobie krzywdę. Ratuj mnie.


9 stycznia


9:30, czas na antybiotyk. W przedpokoju dzwoni budzik.
T (rozespany): To chyba jakieś czary Agusi...


10 stycznia


Agnieszka ze wzgardą patrzy na butelkę z MM. Tymon natomiast stoi i żebrze - no bo jak to: dla niej jest, a dla niego nie?
Coś mi mówi, że mój chytry plan wznowienia wypadów z Cień wcale nie będzie tak banalnie prosty w wykonaniu, jak mi się wydawało.


12 stycznia


Tymelsa śpiewa:
"Jadę moc, jade moc
wyjde i zatrzaśne bdzi
szyskim wbreeew na ten gest mnie staaaaać
Co tam duźy gnieeew"
Ale za to jak linię melodyczną ładnie trzyma...


13 stycznia


Tymon mówi do mnie: "Mami" 


***

Pomyliłam godzinę wizyty kontrolnej Tymona. Zamiast na 12:30 przyszłam na 11:30.
Potem nie wyrobiłam się z załatwianiem spraw bankowych w czasie nadprogramowym i musiałam iść drugi raz (i drugi raz stać w kolejce).
A na koniec, z rozpaczy, kupiłam sobie ptysia. Zjadłam go na pół z Tymonem, a mimo to jestem przesłodzona i nieszczęśliwa.
Post będzie. Wieczorem. Jak obrobię się ze wszystkim, czego nie zdążyłam zrobić rano.



14 stycznia


Za nami długi spacer oraz pierwsze zakupy okołourodzinowe. Wczoraj przez takie wyjście z domu P. musiał na obiad jeść hotdoga z Żabki, bo się żona z obiadem nie wyrobiła. Jak będzie dziś?
Zobaczymy.
Za tydzień Tymon skończy trzy lata (co znaczy, że trzy lata temu byłam umierającym z przejedzenia wielorybem ;)). To bardzo determinuje tematykę bloga w najbliższym czasie...
Prezenty, ciasta, przystawki. A wszystko to okraszone łezką matki, której dziecko tak szybko rośnie.


15 stycznia


#‎Tymon‬ taki zdolny.
Dziecko dostało wczoraj puzzle MINI. 54 elementy, z Bobem Budowniczym. Matka chciała przyoszczędzić, bo takie pudełko MINI kosztuje 2,5 zł, zamiast 10-20 zł.
Przygotowałam się psycicznie na to, że będą za trudne i będzie je układał z moją pomocą.
Takiego.
Wczoraj mu pomogłam. Dwa razy.
Dzisiaj rano zażądał puzzli z Bobem, zamknął się w pokoju i po godzinie, przybiegł się pochwalić, że ułożył.


16 stycznia


Sąsiad od siódmej rano napi... wali młotkiem.
A żeby sobie w palec trafił.


17 stycznia


Piotrek wspomniał o frytkach, Tymon podłapał. Teraz odwracanie uwagi :
P: Ja jestem pietruszką, a ty, Tymonku?
T: Ja NIE.
Dziesięć minut później:
S: Chcesz bajkę?
T: Taaak. O pietruszce.
Tsaaaaaa

20 stycznia

Tymon znowu kaszle.
Tydzień. Taki luksus. Tydzień dziecko z domu wychodziło.
A wizyta u lekarza... w piątek.

21 stycznia

Rozmawiamy o świnkach morskich. P. wyraża zaniepokojone moim entuzjazmem.
S: Nie, nie, nie. Nie chcę brać teraz świnek morskich. Przecież mamy szczury. Jeden gatunek na raz.
P (z powątpiewaniem, patrząc na dzieci): Coś ściemniasz. Ja tu widzę co najmniej trzy gatunki...

24 stycznia

Rzut mikserem jako dyscyplina okołourodzinowa.
Agusiu, dziękuję, Niczego mi tak nie potrzeba jak obsuwy przed urodzinową imprezą Tymona Emotikon wink

26 stycznia

"Salpneła wagony i ciągnie z wozolem
I budni, i stuka, pomocy i pendzi"

27 stycznia
Z kuchni wybiega Tymon z kubkiem w ręku i, pedząc w moją stronę, woła:
- Ja chciałem... wypić... od mojej... ukochanej mamy COLĘ!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz