niedziela, 29 września 2013

Wrześniowe shorty

5 września 2013 roku

Dziwna to rzecz, gdy matka dzieciom wstaje przed siódmą rano z własnej nieprzymuszonej woli  

Tymon leży za mną na fotelu i popija mleko. Aguszka wybudza się powoli w naszym, małżeńskim łóżku. P. śpi. W kuchni grzeje się woda na kawę. Poranek jest leniwy i spokojny. Cichy. 

Jakże inny od tego pięć miesięcy temu, kiedy to od rana biegaliśmy jak w ukropie, próbując dopiąć wszystko na ostatni guzik przed ślubem. 

7 września 2013 roku

Uszyłam Tymonowi bluzkę. Nawet nic nie spsułam. Jedynym moim błędem było niedomyślenie się, że to (h)amerykański wykrój jakiś - dwóch Tymonów by w nią weszło i jeszcze by luz mieli  

Pozwężałam, ale nadal jest w kategorii "zielony worek na ziemniaki .


8 września 2013 roku

Tymona zainteresowało ubieranie (się). Znosi mi wszystkie ubrania jakie znajdzie na wierzchu lub wygrzebie z szafy i każe się ubierać. Póki co najbardziej ekstrawagancki zestaw to:

Na głowę: zimowa, różowa czapka Agnieszki i siedem par Tymonowych slipek.
Na ręce: Tymonowe skarpetki w żółwiki
Na nogi: Tatowe skarpetki (czarna i beżowa)
Na tułów: moje czarne body z koronką na plecach.

Coś mi mówi, ze kiedyś będzie wyznaczał trendy...


9 września 2013 roku
14,5 godziny. Od 6:30 do 21. 

Mam cichą nadzieję, ze zmęczyło go to tak, że teraz będzie odsypiał przez kolejne 14,5 godziny...
11 września 2013 roku


Chcąc zmniejszyć trochę poziom swojego niewyspania i połamania, poprosiłam P., żeby położył się spać w drugim łóżku.

Godzina trzecia - płacz nieutulony - do cudownie mojego, wygodnego, szerokiego łóżka wdrapuje się Tymon i łóżko nie jest już ani moje, ani wygodne, ani szerokie. W zamian dostaje ciepło dziecięcej pięty, wbitej w kręgosłup.

I, jakby tego było mało, godzinę później, gdy już zasypiam, budzi się Aguszka, żądając miejsca z drugiej strony mnie.

Tak bym chciała mieć łóżko 200/220 cm...

12 września 2013 roku

Nie ma nic słodszego, niż Agnieszka przez sen gubiąca smoczek i próbująca w zastępstwie ssać kciuka - mlaskanie i cmokanie budzi pół pionu w bloku

***

Moja malutka córeczka próbuje się podnosić do siadu, kiedy tylko uda jej się czegoś złapać.
Tymon zaś zaczyna kombinować z samodzielnym ubieraniem.

Jak oni szybko rosną...

14 września 2013 roku


A po wieczornym rytuale jest jeszcze nocna wędrówka ludów.

1. Tymon śpi sam, Agnieszka śpi sama, ja i P. śpimy razem.
2. Agnieszka śpi sama, Tymon śpi z nami.
3. Tymon śpi z P., ja śpię z Agnieszką.
4. P. śpi sam, ja śpię z Agnieszką i Tymonem.

Oczy na zapałkach.


15 września 2013 roku

Lustro w przedpokoju mówi, że powinnam dziś zrobić makijaż...

Matka nie odpoczywa nigdy.


21 września 2013 roku

Tymon zaczyna mówić pełnymi zdaniami.
Oczywiście, jak przystało na mężczyznę, pierwsze zdanie brzmiało: "Dzie jeś ato?"

Dumna 


26 września 2013 roku


O 6:15 obudziła mnie dawno niesłyszana pozytywka z (sic!) kołysanką.

Nie wiem jak, ale Tymon naprawił coś, czego ani ja, ani P naprawić nie daliśmy rady. Zdolne mam dziecko. 
Szkoda tylko, że ten zapał do majsterkowania przypałętał się o tak nieludzkiej porze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz