piątek, 13 września 2013

Kiedy dziecko jest cicho...

Tymon bardzo się dziś cieszył z kąpieli. Siedział w wannie długo, chlapał się, co jakiś czas chichotał. I wcale nie chciał wychodzić, kiedy przyszliśmy po 20-tu minutach. Podejrzane, bo zwykle woła nas po pięciu. Ale, w sumie, kto by chciał wychodzić gdy wokół tyle... piany?

***

Matka pachnie dziś męskim płynem do kąpieli, bo jej został zużyty do umilenia kąpieli dziecku.
A było jeszcze pół butelki...




2 komentarze: