czwartek, 10 kwietnia 2014

Kwiecień poza netem / 14/52

Kwiecień nie sprzyja blogowaniu.

Po pierwsze: jest w miarę ciepło (8-15 stopni), a dzieci zdrowe, więc nie można ich zbywać, gdy stoją pod drzwiami i wołają: "Ma ziabab, mamo? Ma piachu?". Zresztą ciężko odmówić sobie chwili ciszy - Tymon potrafi GODZINĘ wrzucać łopatką piasek do wiaderka. Gdyby jeszcze Agnieszki nie trzeba było pilnować non stop (zjada piasek, gdy się odwrócisz), to brałabym książkę i siedziała tam cały dzień ;)


On sam sobie tę czapkę założył - nawet po domu w niej chodzi...


Po drugie: Babcia znalazła sposób na Tymona. Cwaniak zauważył, ze każda wizyta u niej oznacza stół pełen ciastek i jak tylko przejdzie mu syndrom zasłodzenia... "Idziemy ma babci, mamo?"


Po trzecie: kwiecień jest miesiącem uroczystości rodzinnych (urodziny moje, P., Babci, mojego brata, rocznica ślubu, urodziny córeczki P. jego imieniny, imieniny Tymona i Agnieszki). Dzięki temu mam usprawiedliwienie dla łakomstwa ;)

Mój tort (pomarańczowy)
Tort dla P. 

"Ciasto daj, a nie łyżeczkę!"

Jakby tego było mało, kiedy już ze wszystkim się uporamy, obświętujemy, wybiegamy itp. przychodzi czas na planszówki. Tymon póki co tylko obserwuje i karmi Agnieszkę pionkami, ale podejrzewam, że niedługo dołączy do nas jako pełnoprawny gracz ;)


Chyba nikogo nie dziwi, że - przy tak intensywnym trybie życia - Tymon czasami kompletnie odleci?

9 komentarzy:

  1. Lubię takie zdjęciowe posty :) Torty wyglądają prze pysznie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieładnie tak! Daj chociaż gryza tortu nooooooo... Bo zaraz obślinię do końca monitor :(

    OdpowiedzUsuń
  3. osz Ty niedobra taka pyszności nam tu serwujesz i się nie podzielisz:x Tymon śpiący słodziak:*

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnie zdjęcie rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Padnięte dziecko :) Super ta Wasza rodzinka :)
    Zapraszamy do nas http://zosinkowo.blogspot.com
    i oczywiście zostajemy u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcie śpiącego Tymona wymiata! Przypomniał mi się Elizy kolega z przedszkola,który usnął na podłodze przy całej grupie rozwrzeszczanych dzieciaków :) Oj tak, kwiecień kusi, kusi odskocznią od netu. U nas z kolei maj jest takim miesiącem urodzinowo-imieninowym :) A potem dopiero listopad.

    OdpowiedzUsuń
  7. jak śmiesz tym tortem po oczach tak...bezczelnie !

    OdpowiedzUsuń
  8. rzeczywiście, intensywny miesiąc macie :)
    z czym Aguszka miała bliskie spotkanie III stopnia?

    OdpowiedzUsuń
  9. torty świetne;) tak pogoda I BRAK CHORÓB SPRZYJA SPACEROM;) KORZYSTAJCIE ILE WLEZIE;)

    OdpowiedzUsuń