czwartek, 3 października 2013

...

Trzy miesiące...

Jeszcze nie tak dawno samo jej istnienie było dla mnie abstrakcją. Z niedowierzaniem patrzyłam na powiększający się brzuch. Bez podekscytowania przyjmowałam kopniaki.

Jak wiele może się zmienić...

Moja Córka.
Moja Gwiazdka.

3 komentarze:

  1. Jak tak patrzę na Alka, to czasami zadaję sobie pytanie czy on jest tu na serio, czy to nie jest jakiś zwariowany sen :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj wiele, wiele.
    I potem człowiek nie wyobraża sobie nawet tego, że mogłoby być inaczej i że tej małej istotki nie byłoby obok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już 3?! Matko Kochana, jak ten czas leci...

    OdpowiedzUsuń