środa, 4 czerwca 2014

O wyższości własnych doświadczeń

Niby pięknie, niby spokój. Ale spróbuj przestać się pilnować... Zupełnie jak mój dzisiejszy dzień/ flickr, eesti

Moje starsze dziecko zmiażdżyło drzwiami palec mojego młodszego dziecka. Niecałe pół metra ode mnie, niecałe 30 sekund po tym, jak zapobiegłam takiej sytuacji po raz pierwszy.


Moje starsze dziecko z przerażeniem w oczach uciekło w drugi kraniec pokoju i rozpłakało się niemal tak rozpaczliwie (a z pewnością równie głośno), jak to młodsze, rzeczywiście skrzywdzone. W końcu on wcale nie wiedział, że taki będzie efekt. Co to za wiedza, wynikająca z tłumaczeń matki. Matka może oszukiwać, albo sama nie wiedzieć. Przecież nigdy nie zamykała drzwi na palcach swoich dzieci.

Lepiej samemu sprawdzić, póki jest jeszcze dość daleko.

Założę się, że połowa wypadków bierze swój początek z tej myśli...

Ostatecznie do żadnej tragedii nie doszło - palec Agnieszki nie odpadł, a ona sama po krótkiej, acz intensywnej rozpaczy, poszła spać. Tymon wypłakał się w kącie, po czym spokojnie usiadł przy autkach i po jakimś czasie też usnął.

Jutro tylko pokażę ten palec Pani Doktor.
Może mnie nie wyśmieje...

10 komentarzy:

  1. Mi kuzynka kiedyś palec wystawiła... Drzwiami od szafki. No to chyba taka normalna kontuzja. Ino Twoje dzieci we wczesnym wieku zaczynają ;)
    Będzie dobrze. A jak lekarka Cię wyśmieje, to ją walnij w głowę o!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najwyraźniej musi sprawdzić sam :) Ja sobie kiedyś sama przytrzasnęłam drzwiami od samochodu. Jakoś tak dziwnie. Bolało strasznie i były fioletowe kilka dni, ale przeżyłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tsa, ja sobie też parę razy przytrzasnęłam - drzwiami, oknem... Ale dziecka zawsze bardziej żal :)

      Usuń
  3. Przemek też kiedyś tak skończył aż mu paluch (paznokieć) z nogi zszedł....najgorsze jest to że dorosły się uczy na błędach a dziecko ich po prostu nie pamięta.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tymon już trochę zapamiętuje (z kanapy na główkę przestał skakać, więc chyba pamięta co się wtedy dzieje) i takie sytuacje nie będą się powtarzać...

      Usuń
  4. Sytuacja przykra, ale opisana w taki sposób, że uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Zdanie, które szczególnie przypadło mi do gustu to: "Matka może oszukiwać, albo sama nie wiedzieć. Przecież nigdy nie zamykała drzwi na palcach swoich dzieci." Jesteś genialna!!

    OdpowiedzUsuń