poniedziałek, 9 czerwca 2014

Kiedyś kupię sobie działkę

Weekend sponsoruje działeczka

Niedziela, godzina 9:30


Sz(wagier): Jedziecie na działkę?
P (jeszcze sekundę temu śpiący snem kamiennym): Jasne.

***

No tośmy pojechali. Co prawda miało być "za dziesięć minut", a było "za półtorej godziny", bo przedłużyło się pakowanie dzieci, przebieranie dzieci, mycie dzieci, znowu przebieranie, a na koniec zakup prowiantu. Niemniej dotarliśmy.

Założenia były proste: my gramy w planszówki, dzieci biegają, potem robimy grilla.

Jasne.

Panowie grali. Ja natomiast, pomiędzy swoimi turami (w sumie w trakcie też - tyle, że bliżej planszy), biegałam za dziećmi, grałam z Tymonem w nogę, ogarniałam grilla, udawałam samolot, wyciągałam Agnieszkę z chaszczy.* Założę się, że spaliłam z milion kalorii, a drugie tyle wysmażyło ze mnie słońce. Przy okazji zaliczyłam naturalny masaż stóp - wszędzie na bosaka - oraz opalanie...

Na przyszłość tylko jedna modyfikacja: zabiorę ze sobą klucze od domu. Wczoraj zdaliśmy się na Szwagra i skończyło się to godziną czekania na niego pod blokiem, bo wracając zapomnieliśmy ich wziąć.

***
Bonusowo rozmowa telefoniczna:

Sz: Gdzie jesteście?
P: Pod ławką... To znaczy: pod klatką.

  Przekąska przed eksploracją terenu


W nogę piłką do siatkówki

Wstawaj! Goń mnie!

 Grill <3
 Ja nie trafiłam - w sumie za pierwszym razem nawet nie celowałam ;)

Wolność!
* No dobra, oni też trochę się młodzieżą zajmowali. Ale ja więcej. Pewnie dlatego ja jestem szczupła i wiotka, a oni... dobrze zbudowani ;)

***

Jestem też TUTAJ.

6 komentarzy:

  1. hahaha no tak to z dzieciakami jest. Ja ma pięciolatka, a wciąż biegam bo w piłkę chce pograć, bo się pobawić, a ty matko biegaj z nim;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Grill i dzieci tak to jest :) Odchować i sprzedać dziadkom albo zaufanej niani :) Choć na jeden wieczór w dorosłym towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak zawsze wygląda odpoczynek z facetami :P Też się muszę na nasza działeczkę wybrać

    OdpowiedzUsuń
  4. :) Skąd ja to znam...
    A działkę też bym kiedyś chciała kupić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja oddałabym wszystko za takie spalanie kalorii:) chętnie przy tym stając się szczupłą i wiotką;)
    niestety mam tylko...walenie młota pneumatycznego za oknem.

    OdpowiedzUsuń