niedziela, 27 stycznia 2013

Huśtawka ;)

Jestem szczęśliwa :)

Kto by pomyślał, że to będzie takie proste :)

Oczywiście jak przystało na ciężarną matkę już-nie-niemowlaka, w ciągu godziny mogę złapać ciężką depresje i stracić wiarę, a na koniec dostać szału z wściekłości... Ale kto by się tym przejmował ;)

4 komentarze:

  1. ony tych jaśniejszych stron było więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strzygo, wow! Ja dopiero pierwszy szok zaliczam i gratuluję ci ogromnie :-)) I chyba trochę zazdroszczę braku konieczności zastanawiania się, kiedy drugie dziecko. Czasem los decyduje o wiele lepie niż zrobilibyśmy to my sami ;-)

    OdpowiedzUsuń