piątek, 19 grudnia 2014

O Ropuszku Kłamczuszku


Paskudy męczą szczury. Tutaj wyjątkowo z G., a bez Tymona.

- Mamo! Mój soczek był bardzo, bardzo niegrzeczny! - wbiegł do kuchni zaaferowany Tymon.
-Taak? A co zrobił Twój soczek? - zapytałam, jednocześnie myśląc tylko o tym, że należy zachować spokój i poszukać ścierki do podłogi oraz modląc się, by klawiatura nie była zalana.
- On zrzucił myszkę z biulka.
- Jesteś pewien, że to soczek zrobił, a nie Tymonek? - odetchnęłam z ulgą.
- Nie Tymonek. To niedobly soczek.

***

Drodzy Państwo, rozpoczęła się era konfabulacji. Od wczoraj co złego, to nie Tymon. Agnieszka uderza się o rączkę, kubki zrzucają rzeczy z biurek i blatów, a zabawki same skaczą tak, by trafić matkę w plecy. Rozgościli mi się w domu Tonieja i Samosię. Może jeszcze nienazwane wprost, ale zapewne lada dzień po raz pierwszy wybrzmią z ust mego syna ich imiona.

Jakby tego było mało, Jaśnie Panicz rozpracował system unikania odpowiedzialności. Tym samym jak ciepnie Agnieszkę a ja na niego warknę, że nie wolno i zaraz wyląduje w kącie, żeby sobie przemyśleć temat, to słyszę natychmiastowe: "Ja chcę jej dać buzi."

Szkoda, że ta skrucha nie trwa dłużej niż kwadrans.

Mimo wszystko - nie jest tragicznie. Agnieszka jest już na tyle duża, że potrafi sobie z nim radzić, więc coraz częściej pozwalam im samodzielnie rozwiązywać konflikty.

Skoro nie leje się krew...

***

Przeprowadzka umożliwiła nam na nowo kontakt z G. Jest go co prawda mało (a od miesiąca wcale, bo zima sprzyja infekcjom, a infekcje są świetną wymówką), ale powoli odtwarza się więź. I tworzy - zwłaszcza na lini G. - Agnieszka.

Szkoda, ze Tymon jest traktowany raczej jak przeszkadzajka niż brat, ale wierzę, że z biegiem czasu się to zmieni...

4 komentarze:

  1. fajnie że macie teraz'' pod ręką ''wszystkie dzieciaki'' na pewno dla mężusia to ważne i dla Ciebie jak widzisz ze jest szczęśliwy:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm, Lila erę nieświadomej (chyba!!!) konfabulacji ma już po części za sobą: Lila zrobiłaś kupę? Nie, tata zlobił... Kto wylał wodę? Daja...

    U nas jest w drugą stronę- Lilka tłucze Elizę, a jak na Nią ryknę, to leci przytulać siostrę i udaje wielkie gwałtowne uczucie :)

    Hmm. super, że jesteście bliżej G. A chłopaki może zwyczajnie potrzebują czasu? Bo rozumiem, że Tymon nie buduje tego muru między nimi, tylko G? Może w jakimś sensie widzi w Tymonie większe zagrożenie? Konkurencję? Może Agnieszka, jako ta młodsza, wręcz malutka, wyzwala w nim jakieś pokłady opiekuńczości, troski? Różnie to można interpretować. Chyba dałabym Im czas i obserwowała rozwój wypadków. Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też zawsze młodszy brat służył jako przeszkadzajka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Strzygooooo, hop hop- jesteś tu?
    Kochana! Nie dotarłam z życzeniami świątecznymi (kajam się strasznie), to chociaż złożę Wam te noworoczne: WSZYSTKIEGO DOBREGO. ZDROWIA, RADOŚCI, POCIECHY Z DZIECI, WIĘCEJ CZASU DLA SIEBIE I MĘŻA :) I ŻEBY TO BYŁ UDANY ROK- TAK PO PROSTU. Ściskam

    OdpowiedzUsuń