niedziela, 16 marca 2014

Nominacja

Wiem, już byłam (kilkakrotnie), ale Marcie się nie odmawia, więc odpowiem na ostatnie jedenaście pytań. Kolejnych nominujących będę już przepraszać i powoływać się na wcześniejszy udział w zabawie ;)


1. Jak wyobrażasz sobie koniec swojego blogowania?

Nie wyobrażam sobie. Zamierzam pisać jak Pani Kika Szaszkiewiczowa, do setki, i dalej.  ;)

2. Od jakiej czynności rozpoczynasz każdy dzień? Poza wstaniem z łóżka- ofkors :)
Od zrobienia kanapek dla P. do pracy i obietnicy. że następnym razem zrobię je wieczorem.

3. Sąsiedzi- przyjaciele, czy raczej bezpieczny dystans?

Zdecydowanie - bezpieczny dystans. 

4. Romans w pracy- za, czy przeciw?

Nie. Nawet przy braku męża. Romans charakteryzuje się tym, że spada Ci poziom koncentracji, więc nie jesteś w stanie normalnie pracować. No i kiedyś się kończy, a wtedy zaczyna się nieprzyjemna atmosfera w miejscu pracy.
5. Dziadkowie zabierają dziecko/dzieci na tydzień. Jak chciałabyś go spędzić? 

Biorę męża i jadę w druga stronę. W naszym przypadku byłyby to góry, bo dziadkowie są nad morzem (jedni) i "zagramanicą" (drugi).

6. Kolacja we dwoje- ugotujesz coś, co Ty uwielbiasz, czy to, co uwielbia Twój towarzysz?

Nic nie ugotuję. Zamówimy coś, co lubimy obydwoje, do domu lub (lepiej) pójdziemy na kolację do restauracji.

7. Myśląc o przyszłości swojego dziecka/dzieci czego obawiasz się najbardziej?

Że nie będzie akceptowane przez rówieśników, że będzie czuło się gorsze.

8. Możesz zdecydować, gdzie obudzisz się jutro rano- gdzie by to było?

We Wrocławiu.

9. Największa słabość?

Obecnie Charles Vane z Black Sails. Ale jak go umyjecie, uczeszecie i ubierzecie jak człowieka, a nie w te pirackie szmatki, to traci urok.A stałą słabością jest czekolada.

10. Które blogi omijasz szerokim łukiem? Tematyka.
Blogi nastolatek oraz modowe.

11. Osoba, która miała największy wpływ na to, kim teraz jesteś.
Nie ma jednej takiej osoby. 

1 komentarz:

  1. Dzięki za udział w zabawie- czuję się zaszczycona :)
    Pytanie numer 5- zrobiłabym identycznie :) I skreślam dni, do momentu kiedy coś takiego stanie się realne :)

    OdpowiedzUsuń