poniedziałek, 24 marca 2014

Dlaczego mnie tu nie ma?

To już trzy dni, jak chodzi.

Stawiam ją na środku pokoju, odsuwam się na pięć kroków stópki o rozmiarze 16 i wyciągam ręce, a ona idzie. Dopada do mnie, na ostatnim kroku tracąc równowagę, i wtula nos w mój brzuch, a ja przytulam ją pełna dumy. Serce łopocze, w brzuchu motyle. Szaleństwo ze szczęścia.

Bo tylko do mnie.
Bo tylko moja.

Wybaczcie, ale internet przegrywa z kretesem, gdy jako alternatywę mam idącą ku mnie córkę.

6 komentarzy:

  1. ale że już:o o Matko gratulacje dla Córy:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo, brawo! Też bym miała w d.. internet :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dziwię się, że wygrywa. Brawo Aga! :)

    OdpowiedzUsuń