niedziela, 24 marca 2013

Kocham - nie popędzam (bo jestem leniwa ;))

Nie popędzam.

Nie sadzam Tymka na krzesełku i nie pokazuję mu na siłę obrazków.
Nie mówię pół dnia: "Powiedz 'ma-ma'..."; "Zrób pa-pa."; "Powiedz jak robi kotek?".
Nie sadzam go na nocnik - bo nie chce i ucieka z nim po całym mieszkaniu, bawiąc się przy tym w najlepsze.

Wspieram.

Asekuruję, gdy wspina się po schodach.
Pozwalam jeść samodzielnie to, na co ma ochotę, nawet jeśli później muszę wyskrobywać gotowany ryż z wykładziny.
Nie ograniczam jeśli zabawa nie stwarza zagrożenia (może się cały wymazać długopisem, może ten długopis gryźć (od strony niepiszącej - o dziwo nigdy nie próbował inaczej), jeśli swędzą go dziąsła, ale zabiorę mu go, jeśli z nim biega).
Pomagam mu utrwalać słowa - nie powtarzając jak katarynka, lecz reagując na to co on próbuje mi przekazać: pokazuje na zegar, mówiąc  "jeśśt?" -odpowiadam: "to jest zegar."

Staram się nie porównywać (choć jest ciężko, gdy młodsza koleżanka mówi ładnie i wyraźnie "mniam", a Tymo ogranicza się do "am" ;))

***

Tymoszek wszedł w fazę książeczek. Obudził się dziś rano, pokazał książeczkę na półce, wyraźnie dając do zrozumienia, ze życzy sobie, żeby mu ją podać i sruuu... Godzina opowiadania, że traktor robi brum-brum, indyk gulu-gul, a kaczka kwa-kwa. Swoją drogą to wymarzona forma aktywności dla rozespanej matki ;)

Tymo trzy dni temu skończył 14 miesięcy.

8 komentarzy:

  1. 14 miesiecy- powazny wiek :)))) A porownywanie dzieci jest bez sensu, ale to przeciez wiesz.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, oczywiście :) Al i tak czasem łapie się na tym, że mam ochotę powiedzieć "A Tymoooon to już potraaafiii (...) od (...)" :P

      Usuń
  2. Mój też lata z książeczką, godzinami mógłby słuchać, że Muminek wchodzi po drabinie i zrywa jabłko do koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D A jakie to rozwijające dla matki :D

      Usuń
  3. piekna postawa:) i wcale nie leniwa:)
    a porownywanie to mozna wsadzic sobie w ... buty;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę leniwa... Mogłabym go jednak dopingować do działania, a nie tylko wspierać ;) Albo chociaż bajkę na dobranoc czytać... Pocieszam się, ze jest wybitnie inteligentny i w ogóle i mimo mojej postawy jest do przodu z kalendarzami rozwoju :D

      Usuń
  4. każde dziecko ma swój rytm i niech nim idzie takie moje zdanie ;))))
    miłego dnia kochani ;*

    Lila
    http://szarenka.blox.pl/

    OdpowiedzUsuń