piątek, 6 sierpnia 2010

Malbork, czyli minigolf nad Nogatem


Wreszcie wymarzony i wyczekiwany stop ze Świeczką :)

***

Zaczęlo się od tego, że budzik nie obudził. W każdym razie mnie. Zresztą w ogóle nie pamiętam przebudzenia. Ponoć bylam przerażona, gdy okazało się, że śpię o 40 minut za długo. Ja nie potwierdzę i nie zaprzeczę. Obudziłam się w kuchni, smarując chleb pasztetem sojowym i narzekając, że mialyśmy wstać o ósmej.
Później był szybki rajd po Gdyni, w celu kupienia Świeczce kurtki, skm-kowa podróż do Gdańska, na wylotowkę i...

Stoimy. Jedzie jeden samochod, drugi, dziesiąty, pięćdziesiąty... Mają nas w... głebokim poważaniu. A nam jest zabawnie, dobrze. Zreszta tak naprawdę nie stoimy długo. po prostu ruch jest duży i przez to wydaje nam sie, że dluzej czekamy.

Świeczka: Dobra, to może ja zrobie poważną minę. może nam sie na litość zatrzymają.

Robi poważną minę i niemal w tym samym momencie zjeżdża nam samochód. Ze środka wyskakuje atrakcyjna blondynka koło trzydziestki, wyciąga dziecięcy fiotelik, laduje go do bagażnika i zaprasza nas do środka. Jestem pod wrażeniem. Buzia otwiera mi się jeszcze szerzej, gdy okazuje sie, że jedziemy z prawdziwie podróżniczą rodzinką: Motocyklowe rajdy, objazdowki po całej Polsce, podróże motocyklem z dzieckiem, a nawet z dwójką. Mam szczęke na kolanach. Świeczka też. Fascynacja, podziw, zazdrość.
Na koniec dobija nas jedno zdanie:

- Syn, teraz już pełnoletni(...)

Patrzymy po sobie. Kobieta wygląda na maks 32 lata, jej mąż tez prezentuje się młodo i swieżo ;) Siła powstrzymuje się od komentarza. Niesamowitości :)

***

Malbork upływa pod znakiem spacerow, lodów w Macu (przyznaj się, Świeczka, ilke zjadlaś), bilardu i minigolfa. Minigolf okazuje sie być grą pełną emocji i napięcia, uwierzylibyście. Poza tym bardzo przyjemna i pouczająca rozmowa, oraz lekcja cierpliwości dla spieszącej się do domu, do Dziewczynek, Strzygi. Z zamku rezygnujemy - bilety albo drogie, albo obejmujące tylko te tereny, ktore mnie nie interesują. Poczekam sobie na legitymację i wtedy pojedziemy jeszcze raz. W końcu mamy blisko, prawda?

***

Jak zwykle czekam na zdjęcia w których otrzymanie nie wierzę
Tak, to jest prowokacja.
Tak, bezczelnie wjeżdżam współtowarzyszom z Malborka na ambicję. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz