piątek, 27 sierpnia 2010

Deadline

Nie lubimy dawnych pań. Nie lubimy małych flader o zimnych oczach i sztucznym uśmiechu. Nie bawią nas anegdotki. 
Jestem niedobra. Nieodmiennie budzi we mnie agresję. Bezinteresowną, czystą niechęć. Nie widzę w niej niczego, co mogłabym polubić. Niczego, co mogłoby mnie zachwycić. O co mogłabym być zazdrosna.
Mysz. Nic więcej.
*** 
Rzeczy przewiezione. Padnięci totalnie zasnęliśmy zaraz po dojściu do już skręconego łóżka. A rano bezdyskusyjna nienawiść do budzika. Jeszcze parę godzin - później tylko ja i P.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz