sobota, 9 lutego 2013

Nie jest dobrze...

Ząbkowanie na całego... Ostrooo...

Śpi z płaczem, wstaje z płaczem, chodzi z płaczem, je z płaczem. Ibuprofen pomaga na maks 2,5 godziny, podczas których ogranicza się do jęczenia, zamiast płaczu. Jak przestanie działać wraca czarna rozpacz. 90% czasu ma w buzi rączkę i próbuje masować dziąsełka, pozostały czas trzyma buzię mocno zaciśniętą (ja tak robię  kiedy baardzo boli mnie ząb). Ale i tak jest lepiej niz sie spodziewałam - Tata ząbkowanie przechodził z 40-stopniową gorączką. U Tymka jest tylko 38,2.

I zapalenie oskrzeli do kompletu.

A jutro przyjeżdżają Dzieciaki i z ostrej jazdy bez trzymanki przejdziemy w rollercoaster bez blokady.

4 komentarze:

  1. Gorączka u nas przy ząbkowaniu wychodzi bardzo rzadko - choć sama nie wiem czy to dobrze czy źle - ale całą resztę doskonale rozumiem. W zasadzie mogę powiedzieć, że tylko czasem NIE ząbkujemy !!!
    Trzymajcie się =*

    OdpowiedzUsuń
  2. A gryzaki chłodzące dajesz? Zawsze to jakaś chwila ulgi. I nie chodzi tylko o dziąsła, małe biedne rączki też potrzebują ochrony przed macerującym działaniem śliny. Zwłaszcza jeśli należą do maluszka z AZS.
    Ehh, trzymam kciuki i za ząbkowanie i za udaną wizytę Dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj to współczuję takiego ostrego ząbkowania:/ u nas było duzo spokojniej a który ząb wam już idzie???

    OdpowiedzUsuń