piątek, 31 maja 2013

Obcy Ptak

Zastanawiam się nad nią.

Z Tymonem nie miałam problemów, od początku czułam więź i rozpoznawałam cechy charakteru po kopniakach. Wszyscy pukali się w głowę, a on jest dokładnie taki, jak go sobie "wywróżyłam z brzucha". Jest pieszczochem. Indywidualistą. Jest uparty, ale wrażliwy. Potrzebuje morza miłości. Łatwo go skrzywdzić.

I łatwo go kochać.

A jej się boję. Czuję, że jest inna. Ma niesamowitą wolę życia. Jest silna. Bierze to, czego potrzebuje, nie patrząc na koszty. Nie umiem znaleźć z nią wspólnego języka. Niby jest we mnie, niby jest częścią mnie, ale jest obca. Od początku staje mi okoniem. Jak ja mojej mamie. A kiedyś... Kiedyś pewnie będzie silniejsza niż ja.

Czy będzie taka, jak ja?
Czy będzie ranić tak, jak ja?

***

Dziękuję Wam za komentarze pod poprzednim postem.
Pewnie, i Wy, i P. macie rację.

3 komentarze:

  1. Prawda jest taka, że synkowie są mamusi a córeczki sa tatusia, więc być może szanowny P będzie miał z córeczką takiego linka, którego Ty możesz nigdy nie złapać. Nie ma się tym co przejmować, to jest naturalna kolej rzeczy. A to, że jest silna i walczy o swoje, to tylko pójdzie jej na plus w życiu ;) keep it Strzyga ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana będzie kochać i sprawiać ból, cieszyć i wywoływać łzy, rozbawiać i doprowadzać do szału... będzie cudowna bo Twoja :))) A i tak jak coś bardziej tatusia niż Twoja :P

    Lila
    http://szarenka.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  3. Dasz radę jak by nie było kobieta da radę ze wszystkim:)

    OdpowiedzUsuń