środa, 26 września 2012

FB-shot 2

Już się przyzwyczaiłam, ze od 6 rano śpimy ściśnięci we trójkę, albo nie śpimy w ogóle. Ale żeby Matkę Swoją Rodzoną w ogóle z łóżka wywalić i zmusić do spania na miniaturowej kanapie? 

Zero litości...

***

Podsumowując usypianie:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz