sobota, 28 lutego 2015

Shorty lutowe

 2 lutego


Ugotowałam Strzyżętom zupę. Pyszną, pożywną. Mi na samą myśl o niej ślinka cieknie. P. orzekł, że nawet dobra (co równa się najwyższym notom w konkursach kulinarnych).
I co mi powiedział ten mały blondwłosy troll leśny?
- Mamo, ale ona jest trochę niedobra. - po czym zażądał kanapki z keczupem.
Perły przed wieprze...


3 lutego


Agusia uczy się nowych słówek.
Szczególnie martwi mnie śpiewane podczas rzucania zabawkami "brumpa"...


4 lutego

#‎Tymon‬ postanowił wzmocnić siłę przekazu. Gdy mu czegoś odmawiam, krzyczy "Auuua!". Że niby się nad nim znęcam.

9 lutego

Podstawa odstawiania dziecka od piersi jest pytanie: "Założysz pieluszkę?", zadawane za każdym razem, gdy się ładuje na kolana i dobiera do bluzki.

***

W myśl zasady, że w domu zawsze musi być ktoś chory - w tym tygodniu choruję ja. Jak komuś nie przeszkadza kasłanie, chrypienie, skrzeczenie i bełkotanie w gorączce, to zapraszam na zieloną herbatę z dużą ilością cytryny.
Zamiast czekoladek mam cholinex. Żeby nie było zaskoczenia

10 lutego

Jak Wam ktoś poleci Envil gardło, to go nie słuchajcie. Diabelstwo trzeba brać co dwie godziny (a działa 15 minut), nie można łączyć z ibuprofenem i jest paskudne w smaku. To ostatnie bym wybaczyła, gdyby w zamian pomagało. Niestety - po trzech tabletkach stwierdzam, że efekt jest odwrotny od oczekiwanego.
Już wolałam cholinex...

20 lutego

Znalazłam nowy plac zabaw. Duży, fajny.
Byłby.
Gdyby trawa na nim nie była cała upstrzona psim gównem.


25 lutego


Wróciłam z porannych zakupów. W drzwiach wita mnie uśmiechnięty od ucha do ucha Tymon.
T: Kupiłaś lizaczka?
S: Nie.
T: Lody?
S: Nieee.
T: Chipsy?
S: Nie, kupiłam chleb.
Podkówka i popłakiwanie.
Taka zła matka.

26 lutego

Rano, P. marudzi i fuka, bo za wcześnie jaśnie pana obudzono.
S: Ty to powinieneś żonę przytulić, ukochać, powiedzieć jaka jest wspaniała, cudowna, że Ci jutro obłędną grochówkę ugotuje...
P (tonem zaspanym): Moja żona jest cudowna, i zrobi mi - nie jutro a dzisiaj, i nie grochówkę, a loda.


28 lutego 

Powoooli Agutek się rozgaduję.
Jest już "Bop", i "Pepa", i "tutu", i "kłakłakła" i "brum"...
A. I "am". "Am" jest najważniejsze...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz