niedziela, 29 lipca 2018

Stan błogosławiony?

Czytam ostatnio bardzo dużo artykułów okołociążowych i mam wrażenie, że nic nie wiem. Niby dwie ciąże za mną, dwoje dzieci odchowanych, ale te dwie pierwsze przechodziłam jakoś intuicyjnie.

Przy Tymonie co prawda na początku męczyły mnie mdłości, a potem histeryzowałam na każdy ból brzucha, ale po prostu słuchałam lekarza, skupiłam się na tym czego mi nie wolno i... Koniec. Przy Agusi, gdyby nie rosnący brzuch, nie czułabym ciąży. Przede wszystkim jednak - w obu ciążach byłam względnie zdrowa.

Tym razem jest inaczej. Łapię każde przeziębienie, jestem słaba, nadwrażliwa, organizm szaleje. I czytam. Każdy artykuł, każdą wzmiankę, żeby chociaż trochę zrozumieć te zmiany.

Wczoraj trafiłam na artykuł, że podczas ciąży hormony specjalnie obniżają odporność organizmu, żeby uniknąć zwalczania rozwijającego się dziecka przez układ immunologiczny matki. Może więc pomiędzy moim byłym mężem, a mną była większa zgodność genetyczna, niż pomiędzy mną, a M. i w związku z tym moje ciało musi bardziej się "nagiąć", żebym mogła utrzymać Maleństwo? W efekcie, całościowo osłabiony układ odpornościowy pozwala wniknąć każdemu wirusowi...

Jakby nie było - stan błogosławiony obecnie polega na duszeniu się kaszlem, bólach uszu i głowy i ogólnym rozbiciu...

6 komentarzy:

  1. Ja miałam tak samo przy Przemo było w maire ok ale przy Karoli non stop bylam chora...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi na to, że nie musi to być wpływ genów ojca w takim razie. :) No cóż. Kazda ciaża inna, po prostu będę bardziej o siebie dbać :)

      Usuń
  2. Ja w obydwu ciążach łapałam jakieś drobne przeziębienia, ale na szczęście drobne. Niczego większego nie pamiętam. O wiele gorzej było u mnie z mdłościami. Strasznie wymiotowałam :/ w pierwszej ciąży do 6go miesiąca! I to po kilka, a na początku po kilkanaście razy dziennie. To był jakiś koszmar. A jeszcze studiowałam. Druga ciąża była łaskawsza no i siedziałam w domu, ale zgagę miałam niemiłosierną która po ciąży nie ustąpiła i już lata się męczę i straszne bóle kręgosłupa się pojawiły :/
    Oby udało Ci się złagodzić objawy infekcji. Szukaj naturalnych sposobów, konsulatu wszystko z lekarzem i powinno być ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, jakby jeszcze doszly wymioty i mdłości, to bym chyba oszalała...

      Mam swoje, bezpieczne ziółka, staram się odpoczywać jak najwięcej... W końcu z tego na pewno wyjdę...

      Usuń
    2. A jakie ziółka stosujesz?

      Mnie zawsze bardzo mięta pomaga i to nie tylko na dolegliwości żołądkowe, ale na poprawę zamopoczucia i migreny :)

      Usuń
    3. Przypomniał mi się sposób na mdłości jaki wypracowała w drugiej ciąży: nie rozstawałam się z pastą do zębów - namiętnie ją wąchałam gdy było mi niedobrze, a nawet smarowałam pod nosem :P
      Mi pomagało ;)

      Usuń