niedziela, 7 października 2012

Tak szybko...

To wszystko się dzieje za szybko. Wczoraj leżał zawinięty w becik w nutki i przewiązany błekitną wstążką na szpitalnym łóżku, a ja siedziałam obok w zakrwawionej koszuli i nie mogłam w to wszystko uwierzyć... A dziś zasuwa na czworaka, chodzi przy meblach woła "mama" żeby zwrócić na siebie uwagę, dostaje histerii, jak mu czegoś zabronię, kradnie jedzenie, wspina się na mnie, wtula się, podlizuje... Ma coraz więcej własnej woli i uparcie pokazuje mi, że nie da się ustawiać po mojemu (choćby miał zjeść ojcu buty). Jutro pewnie przyjdzie pierwszy raz pijany do domu.

Chciałabym zatrzymać czas, albo nawet go cofnąć żeby znowu był taki całkiem maleńki i taki idealnie, stuprocentowo mój...

6 komentarzy:

  1. Strzyga,doskonale Cię rozumiem:).Ostatnio oglądałam zdjęcia Mai jakie po porodzie ma zrobione.Taki mały,napuchnięty krzykacz:D.A dziś-raczkuje jak szalona,wspina się po wszystkim co się da.I gada jak nakręcona-oczywiście po swojemu.Niestety na mama pewnie troszkę poczekam, bo póki co na tapecie jest tata-Jej największa miłość jak przypuszczam;)...

    OdpowiedzUsuń
  2. I mnie tez ostatnio wzielo na wspominki ;) Az zatesknilam za tym czasem jak maly lezal sobie spokojnie na lozku a teraz...nie mozna z oczu spuscic bo zaraz nabije sobie guza :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie.. ja naprawdę nie wiem kiedy oni tak szybko dorastają. Podejrzewam, że wtedy kiedy nie patrzymy. =).

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy etap rozwoju malucha przynosi coś wspaniałego i zostawia ślad na całe życie. Trzeba delektować się każdą chwilą, żeby wryła się w pamięć.
    A jak się zatęskni tak bardzo bardzo, to może trzeba będzie pomyśleć o kolejnym :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłyśmy ostatnio z wizytą u kuzyna. W sierpniu zostali rodzicami i jak zobaczyłam Emilkę w porównaniu z takim dwumiesięcznym szkrabem, to nie mogłam uwierzyć, ze jest taka duża. Na codzień tego nie widzę, ale wtedy mnie po prosty zszokowało, bo przecież tak niedawno to o niej wszyscy mówili, że jest taka maleńka.
    Tak, chciałoby się powiedzieć do czasu, prrrr szalony.

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak "dostaje histerii, jak mu czegoś zabronię" . . . powielam, tylko w wersji żeńskiej =)

    OdpowiedzUsuń