wtorek, 14 lutego 2012

Łatwy Plan?


Powoli zaczynam myśleć nad jakąś rutyną. Okay - jest kąpiel co wieczór i Tymo ma świadomość, że po kąpieli to już raczej spać, ale to jedyny stały punkt doby. Trochę mało i trochę psuje Pani Matce plany uporządkowania mieszkania, ugotowania obiadu, czy przeczytania gazety. No bo jak, skoro mój nadwrażliwy aniołek (tak mówi "Język niemowląt"), pośpi np. kwadrans, z czego 10 minut na rękach?

Dodatkowym problemem są bóle brzuszka i męczące go gazy - może by i spał więcej, gdyby nie jelitkowe szaleństwa...

Niemniej powstał ambitny plan usypiania dziecka w łóżeczku i wprowadzenia jakiegoś stałego rytmu w nasze szalone, nieuporządkowane życie ;)


AMBITNY PLAN


1. Po karmieniu zabawa (nie ma spania przy i po cycu).
2. Po ziewaniu do łóżeczka.
3. Krzyczy... W takim razie głaszczemy po główce i robimy "szszszszs...". Nie wyciągamy z łóżeczka.
4a. O, Skarbie zasnęło... :)
4b. No, może tym, razem jeszcze wyciągamy i tulimy...


O efektach może za parę dni - póki co walczymy ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz